Grzybobrania czas

Autor: Tekst i zdjęcia: Dorota Maciąg
Grzybobrania czas
Grzybobrania czas
Grzybobrania czas
Grzybobrania czas
Grzybobrania czas
Grzybobrania czas
Grzybobrania czas
Grzybobrania czas

Złota polska jesień. Ciepłe słoneczne dni, poranne mgły, kolorowe liście, jesienne kwiaty wabiące motyle.  Przyszedł czas na grzybobranie.

W zamierzchłej przeszłości tereny Europy pokrywały rozległe bory i puszcze. Plemiona koczujące były silnie związane z lasem. Stanowił on ważne źródło pożywienia dla naszych przodków. Osadnictwo i rozwój rolnictwa spowodował, że człowiek zaczął produkować żywność i gromadzić zapasy na zimę. Jednak zbieractwo nadal jest silnie zakorzenione w naszej kulturze. Pozyskiwanie owoców runa leśnego dla wielu osób jest źródłem dochodu. Jednak większość z nas zamiast kupowania w sklepie gotowych produktów woli samodzielne wyprawy do lasu. Przy sprzyjającej pogodzie, kiedy jest ciepło i wilgotno pojawia się „wysyp grzybów”. Wpadamy w szał zbierania. Można powiedzieć, że w takich okresach las jest centrum kulturalnym i sportowym. Ruchu na świeżym powietrzu nie da się porównać z ćwiczeniami na siłowni. Pojawia się też rywalizacja. Bezcenna jest satysfakcja, kiedy mijając sąsiada zerkamy mu do koszyka i okazuje się, że w naszym jest więcej borowików. Tu można się wykazać wiedzą i umiejętnością rozpoznawania grzybów. Nikt przecież nie mija drugiego grzybiarza bez krótkiej rozmowy, wymiany doświadczeń.

Ponieważ grzyby się nie ruszają uważamy je za rośliny. Obecnie jednak nauka stworzyła dla nich osobną grupę, bowiem grzyby posiadają cechy i zwierząt i roślin. W Polsce grzybów wielkoowocnikowych jest ok. 3300 gatunków, w tym ok. 200 gatunków trujących i ok. 1300 gatunków jadalnych z czego tylko 44 gatunki dopuszczone jest do użycia przez Ministra Zdrowia. O reszcie mówimy, że to grzyby niejadalne tzn. zjedzenie ich nie grozi śmiercią, ale może mieć groźne skutki uboczne. Powiatowe Stacje Sanitarno-Epidemiologiczne oraz Regionalne Dyrekcje Lasów Państwowych corocznie organizują wystawy i szkolenia w zakresie rozpoznawania grzybów. Tam też można pójść i poprosić o sprawdzenie naszych zbiorów przez grzyboznawcę. Z grzybami związanych jest wiele mitów przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Błędem jest stosowanie zasady, że jak dziadek tak robił to ja też mogę. Popularnym sposobem odróżnienia grzyba jadalnego od trującego jest jego próbowanie – jeżeli ma piekący, gorzki smak to jest trujący. Najsilniej trujący muchomor zielony (sromotnikowy) ma łagodny smak. Mylny jest również pogląd, że jak grzyb jest nadgryziony przez zwierzęta to jest jadalny. W wyniku przystosowania zwierzęta posiadają enzymy trawienne pozwalające im zjadać spokojnie rośliny trujące dla człowieka. Trzymanie się zasady, że zbieramy tylko grzyby, które mają pod spodem rurki, też nie do końca się sprawdza. Taki goryczak żółciowy ma rurki, a jest niejadalny. Za to uwielbiane przez wszystkich kurki i opieńki mają pod spodem kapelusza blaszki. Złotą zasadą jest zbieranie tylko tych grzybów, które doskonale znamy i mamy stu procentową pewność, że są jadalne. Zbieramy tylko taką ilość grzybów, jaką naprawdę potrzebujemy. Dawniej uważano, że grzyby są bezwartościowe, a zbieramy ich tylko dla smaku i zapachu. Dzisiaj wiemy, że zawierają białka, cukry, tłuszcze, witaminy i sporo minerałów, których nie znajdziemy w przetworzonej żywności. Grzyby są ciężkostrawne nie należy więc przesadzać z objadaniem się nimi, a zwłaszcza nie podawać małym dzieciom i osobą starszym. Nie wolno zbierać grzybów w pobliżu dróg, fabryk, gdyż wchłaniają one zanieczyszczenia, w tym metale ciężkie. Owocniki, czyli tą górną część grzyba składającą się z trzonu i kapelusza należy wykręcić z podłoża i zasypać miejsce ściółką, aby nie wysychała pozostała w glebie grzybnia. Wiele osób w bezmyślny sposób rozgrzebuje ściółkę, a w następnym roku zastanawia się, dlaczego tu nic nie rośnie? Większość lasów w Polsce jest państwowych. Możemy więc do nich wejść swobodnie, a zbiór owoców runa leśnego jest nieodpłatny. Ale są wyjątki, o których należy pamiętać. W Polsce mamy 117 gatunków grzybów wielkoowocowych podlegających ochronie (Rozporządzenie.  Ministra Środowiska z dnia 9 października 2014 r. w sprawie ochrony gatunkowej grzybów Dz. U. 2014 poz. 1408). Nie wolno również zbierać owoców runa leśnego w obszarach objętych ochroną jak np. Parki Narodowe. Czy grzyby jadalne znajdziemy tylko w lesie? Pieczarki są silnie związane z łąkami, na których wypasane są zwierzęta. A taka opieńka, grzyb znienawidzony przez leśników, gdyż powoduje zamieranie drzew, może rosnąć daleko od granicy lasu, bowiem zasięg jej grzybni sięga nawet do 300 m. Kanie spotkamy i w lesie i na łące. Dlaczego tak ważne jest, aby nie niszczyć grzybów, których nie zbieramy? Są to organizmy bardzo potrzebne w przyrodzie. Jedną z podstawowych funkcji jaką spełniają to jest rozkład martwej materii. Bez nich opadłe liście, martwe drzewa zalegałyby grubą warstwą uniemożliwiając rozwój innych roślin. Związki zawarte w martwych szczątkach nie powróciłyby do ekosystemy, aby być ponownie wykorzystane. Są pożywieniem dla ludzi i zwierząt. Grzyby mają również niewymierną wartość. Bogactwo świata grzybów, ich różnorodność barw i kształtów daje możliwość kontemplowania piękna przyrody będąc na spacerze w lesie.

 

Powrót to listy
Zobacz także
Zapraszamy do MWR
trip a
warto zwiedzic
noclegowo.pl
Newsletter Jeżeli chcesz otrzymywać aktualne informacje z Muzeum Wsi Radomskiej podaj poniżej swój adres e-mail:
Newsletter
wersja html wersja tekstowa